Witajcie moi drodzy!
Wczoraj, w cudownej atmosferze spotkałam się z koleżankami by pospacerować po mieście, a jednym z miejsc które odwiedziłyśmy była restauracyjka Krowarzywa na Hożej 42. Od razu złapałam aparat, żeby zrobić dla Was na szybko zdjęcia tej cudnej elewacji i jak się również okazało - tablicy pamiątkowej. Mieszkał tam bowiem tłumacz ,,Pana Tadeusza". Zresztą sami zobaczcie :)
Generalnie ciekawa jest też okolica. Tu możemy dowiedzieć się co robiła Maria Kobuszewska - Faryna podczas Powstania Warszawskiego na Hożej 39 http://zeszmulowiznyibrodna.blox.pl/2014/09/W-Powstaniu-Warszawskim-na-ul-Hozej-39.html
A tutaj o ,,Jajczarni" na Hożej 51 - nie! Nie sprzedawano tam jajek ;) była to placówka AK zwana w ten właśnie sposób http://www.polskatimes.pl/artykul/652451,sladami-powstanczej-warszawy-jajczarnia-przy-hozej-51,id,t.html
Witam wszystkich odwiedzających! Tego bloga stworzyłam dzięki połączeniu mojej wieloletniej pasji do historii II Wojny Światowej, historii Warszawy, szczególnie Powstania Warszawskiego i starej architektury budynków warszawskich, z pomysłem pewnej wyjątkowej osoby, której bardzo dziękuję za motywujące zaangażowanie w moje przedsięwzięcie :) Cofnijmy się zatem o kilkadziesiąt lat wstecz a później sprawdźmy, co nam jeszcze z tamtych czasów pozostało do dzisiaj...
- Justyna
- Pasja. ,,To przychodzi nagle. Widzisz coś po raz pierwszy i od razu wiesz, że znalazłeś swoje ZAINTERESOWANIE. Jakby ktoś przekręcił klucz w zamku. Albo po raz pierwszy zakochał się..."
Archiwum bloga
-
►
2015
(13)
- ► października (1)
-
►
2014
(15)
- ► października (1)
-
►
2013
(30)
- ► października (2)
niedziela, 1 marca 2015
niedziela, 8 lutego 2015
10 ulubionych filmów o wojnie, okupacji i okresie powojennym
Czasami odnoszę wrażenie, ze obejrzałam już wszelkie możliwe ogólnodostępne i prywatne filmy o Powstaniu Warszawskim, II Wojnie Światowej i na pewno większość z okresu powojennego. Z pewnością tak nie jest :) ale podzielę się z Wami dziesięcioma filmami do których wracam, które najbardziej zapadły mi w pamięć i które są mi najbliższe. Kolejność jest przypadkowa, nie chcę tu tworzyć żadnego rankingu, bo wszystkie one są dla mnie równie istotne. Oczywiście jest ich dużo, dużo więcej, ale na razie przedstawiam pierwszą dziesiątkę. Jest nawet jedna komedia ;)
1) ,,Życie jest piękne"
,,...o zaklinaniu dramatycznej rzeczywistości w imię miłości do dziecka. Postać małego Giosué, wzruszająco zagranego przez pięcioletniego Giorgio Cantariniego, tworzy pomost między filmem Benigniego a klasykami włoskiego neorealizmu, z podobną siłą przeszywającymi widza. Oczywiście „Życie jest piękne”, podobnie jak jego poprzednicy, niejednokrotnie przechyla się w stronę lekkiego melodramatyzmu, ale druga połowa rozciąga paletę nastrojów w dużo głębsze rejony, którym daleko do zgrywy albo prowokacji. W niej nawet śmiech Benigniego nie jest już tak donośny jak na początku."
2) ,,Pianista"
,,Film Romana Polańskiego, to ekranizacja autentycznych wspomnień Władysława Szpilmana, polskiego pianisty żydowskiego pochodzenia. W roli głównej wystąpił Adrien Brody."
https://www.youtube.com/watch?v=wIRu_WdR5IU
3) ,,Dzieci Ireny Sendlerowej"
,,Ekranizacja książki Anny Mieszkowskiej. Podczas II wojny światowej Irena Sendlerowa ratuje żydowskie dzieci."
4) ,,Cafe pod Minogą"
Komedia na podstawie książki Stefana "Wiecha" Wiecheckiego opowiadająca o wojennych losach Warszawiaków ze Starówki na przestrzeni 6 lat, począwszy od roku 1939. Jej bohaterami są m.in. jowialny właściciel wyszynku III kategorii, cwani taksówkarze próbujący zarobić na wszystkim (a przede wszystkim na okupantach), Murzyn ukrywający się w przebraniu wdowy oraz wielki skarb w willi przy Alei Róż.
5) ,,Skarb"
,,Ekranizacja prozy Ludwika Starskiego, pierwsza powojenna polska komedia.
Para nowożeńców - kierowca autobusu Witek (Jerzy Duszyński) i ekspedientka Krysia (Danuta Szaflarska) - oczekuje na mieszkanie w odbudowującej się Warszawie. Trafiają do domu pani Honoraty Malikowej (Jadwiga Chojnacka), w którym mieszka już kilka osób i wynajmują pokój. Chłopak marząc o własnym lokum rysuje szkic przyszłego mieszkania, zaznaczając miejsce w którym spać będzie jego żona, czyli "Skarb". Podczas porządków jeden ze współlokatorów, Fredek Ziółko (Adolf Dymsza) znajduje rysunek. W czasie nieobecności Witka i Krysi wszyscy rozpoczynają gorączkowe poszukiwania drogocennego skarbu..."
6) ,,Zakazane piosenki" - pierwszy polski powojenny film fabularny
,,Akcja filmu rozgrywa się od września 1939 roku do wyzwolenia Warszawy w styczniu 1945 roku. Muzyk Roman Tokarski (Jerzy Duszyński) opowiada repatriantowi z Anglii swoje wojenne przeżycia. Po zajęciu Warszawy przez Niemców Roman założył uliczną orkiestrę. Wraz z siostrą Haliną należał do podziemnej organizacji, dla której przewoził broń i nielegalne wydawnictwa. W czasie jednej z nich zginął ukochany Haliny, Ryszard."
7) ,,Świadectwo urodzenia"
,,Trzy nowele ukazujące pełną napięcia atmosferę codzienności okupacyjnej widzianej oczyma dzieci.
"Na drodze":
Bohaterami noweli są zagubiony we wrześniowej zawierusze chłopiec i żołnierz wiozący po rozbiciu oddziału nikomu już niepotrzebną kancelarię. W końcu i on chwyci za karabin i stanie do nierównej walki.
"List z obozu":
Chłopcy, bohaterowie noweli, pomagają matce w trudnych dniach okupacji. Ze szczególną troską i czcią opiekują się mundurem oficerskim ojca, który przebywa w obozie jenieckim. Kiedy zjawia się u nich jeniec radziecki, uciekinier z pobliskiego obozu, dadzą mu buty i mundur ojca.
"Kropla krwi":
Bohaterką jest ukrywająca się w sierocińcu dziewczynka żydowska, u której Niemcy odkrywają typowe cechy aryjskie."
8) ,,Godzina W"
,,Jest 1 sierpnia 1944 roku. Już przed południem rozpoczyna się w Warszawie wielki ruch. Łącznicy przenoszą wiadomość: Godzina "W" o siedemnastej. Następuje koncentracja oddziałów w wyznaczonych punktach. W jednym z takich punktów zbiera się pluton Armii Krajowej pod dowództwem "Czarnego". Mają zaatakować hitlerowskie koszary. Tuż przed siedemnastą dowiadują się, że nie otrzymają przewidzianego wsparcia - drugiego plutonu. W tej sytuacji ryzyko natarcia zostaje zwielokrotnione do granicy zbiorowego samobójstwa. Rozkaz musi być jednak wykonany. Punktualnie o godzinie 17.00 pluton "Czarnego" rozpoczyna atak."
9) ,,Zamach"
,,Okupowana Warszawa, rok 1944. Film opowiada o przygotowaniu i realizacji zamachu na dowódcę SS i policji na dystrykt warszawski, generała Franza Kutscherę, zwanego "katem Warszawy"
10) ,,Zwariowana noc" film z nutą ciepła i serdecznego przekazu ;)
poniedziałek, 12 stycznia 2015
Zapraszam na spotkanie „Ludność cywilna w Powstaniu Warszawskim”!!!
Witajcie!
Stowarzyszenie
Pamięci Powstania Warszawskiego 1944
oraz Towarzystwo
Przyjaciół Warszawy
zapraszają na
Spotkanie Historyczne
z cyklu „Ludność
cywilna w Powstaniu Warszawskim”
pt.
Warszawa odrodziła się jak Feniks z
popiołów.
Początek w sobotę
17 stycznia 2015 r. o godz. 13.00
w Muzeum
Niepodległości przy al. Solidarności 62.
W programie
prelekcja połączona z prezentacją
oraz
spacer z
przewodnikami wokół Placu Teatralnego.
Udział jest
bezpłatny.
Kolejne (ostatnie)
spotkanie: 14 lutego 2015 r.
piątek, 12 grudnia 2014
WIELOKULTUROWE BRÓDNO - projekt DK Świt
Witajcie!
Moje zainteresowanie wzbudził ostatnio projekt ,,WIELOKULTUROWE BRÓDNO" realizowany przez Dom Kultury Świt w ramach grantu ,,PATRIOTYZM JUTRA" Muzeum Historii Polski.
Jak się dowiadujemy ze strony DK Świt - ,,...najwięcej dla zachowania pamięci o przedwojennym Nowym Bródnie zrobił Oddział Bródno Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, szczególnie dzięki wydaniu dwutomowych wspomnień „Bródno i okolice w pamiętnikach mieszkańców”. Nie można też zapomnieć o wspaniałej książce Zygmunta Kupniewskiego „Warszawskie Nowe Bródno 1940 wydobyte z mgły zapomnienia”, w której ten przedwojenny mieszkaniec Bródna, a zarazem architekt, z olbrzymią pieczołowitością nadał konkretne kształty wspomnieniom i wyrysował nam dawny wizerunek tej historycznej dzielnicy.
W ciąg tych działań wpisuje się obecnie projekt „Wielokulturowe Bródno”, który jest realizowany przez Dom Kultury Świt w ramach grantu „Patriotyzm Jutra” otrzymanego z Muzeum Historii Polski. Jego celem jest odtworzenie – w oparciu o świadectwa historyczne - w trójwymiarze (w postaci interaktywnej wizualizacji) ulicy Białołęckiej, która była główną ulicą przedwojennego Bródna. Szczególny nacisk zostanie położony na przypomnienie faktu zamieszkiwania na Bródnie ludności pochodzenia żydowskiego, rosyjskiego i niemieckiego."
źródło: http://dkswit.com.pl/wielokulturowe-brodno.html
Wg mnie to wspaniała inicjatywa! Mieszkańcy przesyłają zdjęcia Bródna, a pierwsza broszurka jest już dostępna za darmo w bibliotekach publicznych na terenie Bródna i Targówka. Zapraszam również do odwiedzenia strony DK Świt, na której znajdziecie więcej informacji - http://dkswit.com.pl/wielokulturowe-brodno.html
Poniżej kilka zdjęć broszurki, którą udało mi się zdobyć w bibliotece.
Moje zainteresowanie wzbudził ostatnio projekt ,,WIELOKULTUROWE BRÓDNO" realizowany przez Dom Kultury Świt w ramach grantu ,,PATRIOTYZM JUTRA" Muzeum Historii Polski.
Jak się dowiadujemy ze strony DK Świt - ,,...najwięcej dla zachowania pamięci o przedwojennym Nowym Bródnie zrobił Oddział Bródno Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, szczególnie dzięki wydaniu dwutomowych wspomnień „Bródno i okolice w pamiętnikach mieszkańców”. Nie można też zapomnieć o wspaniałej książce Zygmunta Kupniewskiego „Warszawskie Nowe Bródno 1940 wydobyte z mgły zapomnienia”, w której ten przedwojenny mieszkaniec Bródna, a zarazem architekt, z olbrzymią pieczołowitością nadał konkretne kształty wspomnieniom i wyrysował nam dawny wizerunek tej historycznej dzielnicy.
W ciąg tych działań wpisuje się obecnie projekt „Wielokulturowe Bródno”, który jest realizowany przez Dom Kultury Świt w ramach grantu „Patriotyzm Jutra” otrzymanego z Muzeum Historii Polski. Jego celem jest odtworzenie – w oparciu o świadectwa historyczne - w trójwymiarze (w postaci interaktywnej wizualizacji) ulicy Białołęckiej, która była główną ulicą przedwojennego Bródna. Szczególny nacisk zostanie położony na przypomnienie faktu zamieszkiwania na Bródnie ludności pochodzenia żydowskiego, rosyjskiego i niemieckiego."
źródło: http://dkswit.com.pl/wielokulturowe-brodno.html
Wg mnie to wspaniała inicjatywa! Mieszkańcy przesyłają zdjęcia Bródna, a pierwsza broszurka jest już dostępna za darmo w bibliotekach publicznych na terenie Bródna i Targówka. Zapraszam również do odwiedzenia strony DK Świt, na której znajdziecie więcej informacji - http://dkswit.com.pl/wielokulturowe-brodno.html
Poniżej kilka zdjęć broszurki, którą udało mi się zdobyć w bibliotece.
poniedziałek, 3 listopada 2014
SERIA: Życie za okupacji w Warszawie - cz. III - OKUPACYJNY HUMOR
Witajcie!
SERIA: Życie za okupacji w Warszawie - cz. III - Okupacyjny humor.
Dzisiaj zatem pora na coś odrobinę weselszego :)
Komuż z nas nie obiło się o uszy hasło ,,Tylko świnie siedzą w kinie" lub jakieś inny okupacyjny specyficzny tekst świadczący o konspiracyjnej walce z okupantem zaczynającym się od zwyczajnego dogryzania niemieckim władzom a kończącym się na uprzedzaniu Polaków, by stronili od - nawet pobieżnych relacji z nim. No właśnie. Zawsze zadziwiało mnie i fascynowało jak ludzie, którzy żyją w nieustannej walce o każdą godzinę życia mogą jeszcze mieć ochotę na dowcip, sarkazm... Była to niewątpliwie jakiegoś rodzaju swoista obrona psychiczna przed terrorem okupanta. Humor ratował psychiki ludzkie od całkowitego marazmu i zwariowania w tamtych tragicznych czasach. Hasło na temat kina akurat miało na celu przypomnienie Polakom, że zakup biletu do niemieckiego kina, a co dopiero obejrzenie tam filmu jest dyshonorem dla Polaka i przy okazji pomocą materialną dla Rzeszy. Mali sabotażyści z Armii Krajowej zaśmiewali się wylewając z góry na ubrania oglądających w sali kinowej żrący kwas lub coś równie obrzydliwego :) Na drugi raz zapewne taka osoba do kina nie poszła.
Jeśli zaś chodzi o stricte sam dowcip okupacyjny - szczególnie rozpowszechnił się wówczas w Warszawie. Istnieją osobne publikacje na ten temat. Np. ,,Warszawski dowcip w walce" i wiele innych.
Obejmował on szeroki arsenał od satyrycznych obrazków po wierszyki. Nie trudno zauważyć, że humor ten był bardzo inteligentny i wielokrotnie zahaczał o drugie, a nawet czasami o trzecie dno ;)
Zrobiłam dla Was kilka zdjęć z moich prywatnych zbiorów.
Jeśli chcecie więcej wierszyków i dowcipnych obrazków z okupacyjnego życia, to możecie je znaleźć tutaj:
http://www.wykop.pl/ramka/1055303/hycler-i-inne-czyli-okupacyjny-humor-rysunkowy/
http://www.shw.freehost.pl/butony2/kawaly.htm
Polecam również audycję radiową z 1975 roku pt: ,,Anegdoty i humor lat wojennych - audycja ze wspomnieniami..." (na samym dole po prawej stronie poniższej strony)
http://www2.polskieradio.pl/wojna/posluchaj.aspx?sid=4#start
Polecam również audycję radiową z 1975 roku pt: ,,Anegdoty i humor lat wojennych - audycja ze wspomnieniami..." (na samym dole po prawej stronie poniższej strony)
http://www2.polskieradio.pl/wojna/posluchaj.aspx?sid=4#start
A oto co ja mam Wam do przedstawienia:
źródło: zbiory prywatne autorki
niedziela, 2 listopada 2014
Kilka ciekawostek, faktów z Powstania Warszawskiego
OTO KILKA CIEKAWOSTEK Z POWSTANIA WARSZAWSKIEGO....
1) ,,W
okolicy Wilczej i Kruczej żądano $20 w złocie za niepełny kubek wody.” Kpt.
Bohdan Kwiatkowski, ”Lewar"
2) Gdy
kończyły się zapasy wody, pito ją z kałuż, niektórzy zlizywali wilgoć ze ścian
piwnic
3) W
Powstaniu Warszawskim walczyli nawet warszawscy przestępcy i kryminaliści
4) W
skład regularnych oddziałów wchodziło 550 dzieci
5) Do
polskich oddziałów dołączali też dezerterzy z armii niemieckiej
6) W
powstańczej armii walczyli też między innymi Azerowie, Gruzini, Belgowie,
Włosi, Ormianie, Holendrzy, a nawet Australijczyk - w sumie przedstawiciel 18
różnych narodów
7) August Agbala (lub Agboola) O'Brown brał udział w
Powstaniu Warszawskim i był jego jedynym czarnoskórym uczestnikiem.
Źródło: internet
Znacie jeszcze jakieś ciekawostki z Powstania? Zachęcam do podzielenia się nimi w komentarzach! :)
środa, 1 października 2014
SERIA: Życie za okupacji w Warszawie cz. II - OKUPACYJNA MODA
Witajcie!
Dzisiaj druga część z cyklu ,,Życie za okupacji w Warszawie".
Moda za okupacji to ciekawy temat - panował terror, strach, głód, ale czy wygasło już zupełnie poczucie estetyki? Czy naprawdę nikt nie zwracał uwagi na to jak wygląda, czy wszyscy ,,machnęli ręką" bo i po co się stroić, skoro główne zainteresowanie i siły skupia się na tym żeby przeżyć? Nie do końca tak było.
Owszem, kobiety w chłodne dni zamiast kapeluszy najczęściej nosiły chustki, przerabiały stare ubrania, ot tak chodziły po ulicach z połatanymi pończochami. Ale mimo tego szczególnie kobiety, mimo wszystko, starały się ,,jakoś" wyglądać.
,,Wojna przyniosła warszawiankom dwa nieznane dotąd obyczaje. Już nieodwracalne. Chodzenie latem z odkrytą głową i bez pończoch. Wówczas też mężczyźni przestali nosić latem kapelusze. Spódnice przerabiane z męskich spodni wylansowały oflagówki - umożliwiał tę przeróbkę, przy zastosowaniu czterech klinów, fakt, że męskie spodnie były przed wojną szerokie, a kobiety w czasie wojny schudły. Paradowanie w futrach, nawet jeśli się je miało, aż do końca wojny uchodziło za mauvais genre wśród osób z towarzystwa" - jak pisał historyk Stefan Kieniewicz.
Zobaczmy więc, jak to dokładnie było....
OKUPACYJNA MODA
źródła: ,,Pamiętnik z prawobrzeżnej Warszawy" S. Sebyłowa, ,,Okupacyjnej Warszawy dzień powszedni" T. Szarota, ,,Okupacyjna codzienność" wyd. Rzeczpospolita
Dzisiaj druga część z cyklu ,,Życie za okupacji w Warszawie".
Moda za okupacji to ciekawy temat - panował terror, strach, głód, ale czy wygasło już zupełnie poczucie estetyki? Czy naprawdę nikt nie zwracał uwagi na to jak wygląda, czy wszyscy ,,machnęli ręką" bo i po co się stroić, skoro główne zainteresowanie i siły skupia się na tym żeby przeżyć? Nie do końca tak było.
Owszem, kobiety w chłodne dni zamiast kapeluszy najczęściej nosiły chustki, przerabiały stare ubrania, ot tak chodziły po ulicach z połatanymi pończochami. Ale mimo tego szczególnie kobiety, mimo wszystko, starały się ,,jakoś" wyglądać.
,,Wojna przyniosła warszawiankom dwa nieznane dotąd obyczaje. Już nieodwracalne. Chodzenie latem z odkrytą głową i bez pończoch. Wówczas też mężczyźni przestali nosić latem kapelusze. Spódnice przerabiane z męskich spodni wylansowały oflagówki - umożliwiał tę przeróbkę, przy zastosowaniu czterech klinów, fakt, że męskie spodnie były przed wojną szerokie, a kobiety w czasie wojny schudły. Paradowanie w futrach, nawet jeśli się je miało, aż do końca wojny uchodziło za mauvais genre wśród osób z towarzystwa" - jak pisał historyk Stefan Kieniewicz.
Zobaczmy więc, jak to dokładnie było....
OKUPACYJNA MODA
źródła: ,,Pamiętnik z prawobrzeżnej Warszawy" S. Sebyłowa, ,,Okupacyjnej Warszawy dzień powszedni" T. Szarota, ,,Okupacyjna codzienność" wyd. Rzeczpospolita
sobota, 13 września 2014
NOWA SERIA - Życie za okupacji w Warszawie. cz. I. - KOMUNIKACJA I OKUPACYJNE MENU
Witajcie moi Drodzy!
Zainspirowana rozmaitymi książkami i innymi publikacjami postanowiłam stworzyć dla Was serię postów na temat stylu życia w poszczególnych jego gałęziach za okupacji w Warszawie. Niełatwo znaleźć prawdziwe perełki, czasem nawet zabawne opisy zdarzeń, zachowań ludzi w poszczególnych gałęziach bytowania - postaram się jednak zawrzeć co tylko się da najciekawszego :)
Oczywiście nie poruszę tu wszystkich kwestii i całkowicie nie rozszerzę tematu - będą to, moim zdaniem, ciekawe i wartościowe urywki z różnych publikacji, książek, pamiętników, opracowań. Wiarygodne i rzetelne i z pewnością - interesujące!
Zapraszam serdecznie do śledzenia tej serii!
Dziś - KOMUNIKACJA I OKUPACYJNE MENU
Komunikacja miejska oraz sposób zdobywania i przygotowywania posiłków za okupacji jest bardzo ciekawym zagadnieniem. Z początku nie jest trudno odgadnąć, że były to riksze, specjalne tramwaje z rozgraniczeniem na polskie, żydowskie i niemieckie linie tylko dla Niemców. Jeśli chodzi o sprawy żywieniowe, również nic odkrywczego - chleb z trocinami na kartki, szmuglowanie, marmolada z warzyw... Jednak gdy wgłębić się w temat i przyjrzeć się bliżej życiu codziennemu ówczesnych warszawiaków, trafiamy na ciekawe, często zabawne szczegóły, o których nie każdy wie... ;-) spójrzcie tylko.
KOMUNIKACJA
S.Sebyłowa ,,Notatki z prawobrzeżnej Warszawy"
T.Szarota ,,Okupowanej Warszawy dzień powszedni"
T.Szarota ,,Okupowanej Warszawy dzień powszedni"
OKUPACYJNE MENU
T.Szarota ,,Okupowanej Warszawy dzień powszedni"
T.Szarota ,,Okupowanej Warszawy dzień powszedni"
Mam nadzieję, że nowa seria na moim blogu podoba Wam się i będzie przydatna dla zainteresowanych :) Pozdrawiam serdecznie!
Zainspirowana rozmaitymi książkami i innymi publikacjami postanowiłam stworzyć dla Was serię postów na temat stylu życia w poszczególnych jego gałęziach za okupacji w Warszawie. Niełatwo znaleźć prawdziwe perełki, czasem nawet zabawne opisy zdarzeń, zachowań ludzi w poszczególnych gałęziach bytowania - postaram się jednak zawrzeć co tylko się da najciekawszego :)
Oczywiście nie poruszę tu wszystkich kwestii i całkowicie nie rozszerzę tematu - będą to, moim zdaniem, ciekawe i wartościowe urywki z różnych publikacji, książek, pamiętników, opracowań. Wiarygodne i rzetelne i z pewnością - interesujące!
Zapraszam serdecznie do śledzenia tej serii!
Dziś - KOMUNIKACJA I OKUPACYJNE MENU
Komunikacja miejska oraz sposób zdobywania i przygotowywania posiłków za okupacji jest bardzo ciekawym zagadnieniem. Z początku nie jest trudno odgadnąć, że były to riksze, specjalne tramwaje z rozgraniczeniem na polskie, żydowskie i niemieckie linie tylko dla Niemców. Jeśli chodzi o sprawy żywieniowe, również nic odkrywczego - chleb z trocinami na kartki, szmuglowanie, marmolada z warzyw... Jednak gdy wgłębić się w temat i przyjrzeć się bliżej życiu codziennemu ówczesnych warszawiaków, trafiamy na ciekawe, często zabawne szczegóły, o których nie każdy wie... ;-) spójrzcie tylko.
KOMUNIKACJA
S.Sebyłowa ,,Notatki z prawobrzeżnej Warszawy"
T.Szarota ,,Okupowanej Warszawy dzień powszedni"
T.Szarota ,,Okupowanej Warszawy dzień powszedni"
OKUPACYJNE MENU
S.Sebyłowa ,,Notatki z prawobrzeżnej Warszawy"
T.Szarota ,,Okupowanej Warszawy dzień powszedni"
T.Szarota ,,Okupowanej Warszawy dzień powszedni"
Mam nadzieję, że nowa seria na moim blogu podoba Wam się i będzie przydatna dla zainteresowanych :) Pozdrawiam serdecznie!
poniedziałek, 1 września 2014
Warto pamiętać, żeby... unikać.
A więc...wojna!!!
źródło: http://www.fakt.pl/wydarzenia/tak-gazety-informowaly-o-rozpoczeciu-ii-wojny-swiatowej,galeria,485483,9.html
źródło: http://www.fakt.pl/wydarzenia/tak-gazety-informowaly-o-rozpoczeciu-ii-wojny-swiatowej,galeria,485483,9.html
piątek, 1 sierpnia 2014
70 - ta rocznica Powstania Warszawskiego
To już dziś...
Okrągła rocznica, a jak co roku mnóstwo refleksji, zadawania sobie pytań: czy ja na Ich miejscu odważyłabym się zrobić to samo? Czy miałabym tyle zapału, chęci, wiary, werwy do walki? I to bezwzględne TAK - jako odpowiedź. Nigdy nie rozważałam i nie będę rozważać aspektu politycznego tego przedsięwzięcia - zawsze tylko i wyłącznie aspekt woli, serca, hartu ducha, odwagi, niekwestionowanego patriotyzmu i bohaterstwa tych dzieci, młodzieży, dorosłych, starszych... którzy sami podjęli decyzję o Powstaniu już we wrześniu 1939 r. tworząc krok po kroku konspirację, przygotowując się do walki.
Zachęcam do wzięcia udziału w uroczystościach związanych z 70- tą rocznicą tego wspaniałego zrywu.
Harmonogram umieściłam w poprzednim poście.
Zapraszam również do obejrzenie Kroniki Powstania Warszawskiego dzień po dniu, dostępnej na YouTube w formie krótkich odcinków o codziennej walce...
http://www.youtube.com/watch?v=SCZIf9dZ4lk
oraz odsłuchanie ciekawych relacji online na stronie Polskiego Radia
http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/1192008,Pplk-Edmund-Baranowski-do-dzis-slysze-glosy-kolegow-wolajacych-o-pomoc
Okrągła rocznica, a jak co roku mnóstwo refleksji, zadawania sobie pytań: czy ja na Ich miejscu odważyłabym się zrobić to samo? Czy miałabym tyle zapału, chęci, wiary, werwy do walki? I to bezwzględne TAK - jako odpowiedź. Nigdy nie rozważałam i nie będę rozważać aspektu politycznego tego przedsięwzięcia - zawsze tylko i wyłącznie aspekt woli, serca, hartu ducha, odwagi, niekwestionowanego patriotyzmu i bohaterstwa tych dzieci, młodzieży, dorosłych, starszych... którzy sami podjęli decyzję o Powstaniu już we wrześniu 1939 r. tworząc krok po kroku konspirację, przygotowując się do walki.
Po prostu - PAMIĘTAJMY!
Zachęcam do wzięcia udziału w uroczystościach związanych z 70- tą rocznicą tego wspaniałego zrywu.
Harmonogram umieściłam w poprzednim poście.
Zapraszam również do obejrzenie Kroniki Powstania Warszawskiego dzień po dniu, dostępnej na YouTube w formie krótkich odcinków o codziennej walce...
http://www.youtube.com/watch?v=SCZIf9dZ4lk
oraz odsłuchanie ciekawych relacji online na stronie Polskiego Radia
http://www.polskieradio.pl/7/129/Artykul/1192008,Pplk-Edmund-Baranowski-do-dzis-slysze-glosy-kolegow-wolajacych-o-pomoc
CHWAŁA BOHATEROM NASZEJ WARSZAWY, NASZEGO MIASTA!
niedziela, 20 lipca 2014
Plan uroczystości 70-tej rocznicy Powstania Warszawskiego
Witajcie! :-)
Okrągła, 70-ta rocznica Powstania Warszawskiego zbliża się wielkimi krokami. Zachęcam do zapoznania się z poniższymi informacjami! Oficjalne Uroczystości trwały będą od 29 lipca do 2 października.
park im. Żołnierzy Żywiciela przy ul. ks. J. Popiełuszki
Godz. 11.00 Otwarcie wystawy „Powstanie Warszawskie 1944” przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego i Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Joachima Gaucka
Berlin, Cent. Dokumentacyjne Topografia Terroru, Niederkirchnerstraße 8
30 LIPCA • ŚRODA
Godz. 11.00 Spotkanie Powstańców Warszawskich z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Bronisławem Komorowskim i Prezydent m.st. Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz.
Uroczystość nadania orderów i odznaczeń państwowych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Park Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego
(wejście z zaproszeniem) ( media - akredytacja/pool)
Godz. 18.00 Uroczyste powitanie Powstańców Warszawskich przez władze m.st. Warszawy
Spektakl „Młoda Warszawa – życie codzienne walczącej stolicy”
Reżyseria: Roman Kołakowski
Dziedziniec warszawskiego ratusza, pl. Bankowy 3/5 (media - akredytacja)
Zamek Królewski, Sala Balowa (media- akredytacja)
Godz. 18.00 Uroczysta polowa msza święta
plac Krasińskich, przy pomniku Powstania Warszawskiego (media - akredytacja/pool)
Godz. 19.00 Apel Poległych
plac Krasińskich, przy pomniku Powstania Warszawskiego (media - akredytacja/pool)
ul. Filtrowa 68, (dawna siedziba konspiracyjnej kwatery okręgu warszawskiego AK)
Godz. 10.00 Uroczystości przy pomniku „Mokotów Walczący – 1944” park im. generała Gustawa Orlicz-Dreszera
„Marsz Mokotowa” – przemarsz ul. Puławską do ul. Dworkowej
Godz. 11.30 Uroczystość posadzenia Drzewa Pamięci dla uczczenia 70. rocznicy Powstania Warszawskiego
Ogród Saski (media - akredytacja/pool)
Godz. 12.00 Uroczysta zmiana posterunku honorowego przed Grobem Nieznanego Żołnierza; Składanie wieńców
plac marszałka Józefa Piłsudskiego (media - akredytacja)
Godz. 13.30 Uroczystość złożenia kwiatów pod Pomnikiem gen. Stefana Roweckiego „Grota”
u zbiegu ul. F. Chopina i Al. Ujazdowskich
Godz. 14.00 Uroczystości przy pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej
ul. Wiejska (media - akredytacja)
Godz. 16.00 – 16.45 Składanie kwiatów przy grobie gen. Antoniego Chruściela „Montera”
Cmentarz Wojskowy na Powązkach (kw. d 18, rz. l 01, gr.1)
Godz. 17.00 Godzina „W”– Oddanie Hołdu Powstańcom
pomnik „Gloria Victis", Cmentarz Wojskowy na Powązkach (media - akredytacja/pool)
ul. Bartycka (media - akredytacja)
5 SIERPNIA • WTOREK
Godz. 18.00 Uroczystość w hołdzie ludności cywilnej Woli przy pomniku Pamięci 50 Tysięcy Mieszkańców Woli Zamordowanych przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego 1944
Skwer Pamięci w rozwidleniu ul. Leszno i al. Solidarności (media - akredytacja)
2 PAŹDZIERNIKA • CZWARTEK
Godz. 18.00 Zgaszenie ognia na Kopcu Powstania Warszawskiego – zakończenie obchodów 70. rocznicy Powstania Warszawskiego
ul. Bartycka (media - akredytacja)
A po więcej szczegółów dot. m.in.obchodów poszczególnych dzielnic zapraszam na stronę:
http://powstanie44.um.warszawa.pl/uroczystosci-dzielnicowe-2013
Pozdrawiam!
Justyna
Okrągła, 70-ta rocznica Powstania Warszawskiego zbliża się wielkimi krokami. Zachęcam do zapoznania się z poniższymi informacjami! Oficjalne Uroczystości trwały będą od 29 lipca do 2 października.
PROGRAM OBCHODÓW 70. ROCZNICY POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
29 LIPCA • WTOREK
Godz. 10.30 Uroczystości przy kamieniu „Żołnierzom Żywiciela”29 LIPCA • WTOREK
park im. Żołnierzy Żywiciela przy ul. ks. J. Popiełuszki
Godz. 11.00 Otwarcie wystawy „Powstanie Warszawskie 1944” przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Bronisława Komorowskiego i Prezydenta Republiki Federalnej Niemiec Joachima Gaucka
Berlin, Cent. Dokumentacyjne Topografia Terroru, Niederkirchnerstraße 8
30 LIPCA • ŚRODA
Godz. 11.00 Spotkanie Powstańców Warszawskich z Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Bronisławem Komorowskim i Prezydent m.st. Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz.
Uroczystość nadania orderów i odznaczeń państwowych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
Park Wolności przy Muzeum Powstania Warszawskiego
(wejście z zaproszeniem) ( media - akredytacja/pool)
Godz. 18.00 Uroczyste powitanie Powstańców Warszawskich przez władze m.st. Warszawy
Spektakl „Młoda Warszawa – życie codzienne walczącej stolicy”
Reżyseria: Roman Kołakowski
Dziedziniec warszawskiego ratusza, pl. Bankowy 3/5 (media - akredytacja)
Godz. 21.00 Uroczysty pokaz specjalny filmu "Miasto 44" w reżyserii Jana Komasy
Stadion Narodowy (media - akredytacja/pool)
Stadion Narodowy (media - akredytacja/pool)
31 LIPCA • CZWARTEK
Godz. 12.00 Uroczysta Sesja Rady Miasta Stołecznego Warszawy Zamek Królewski, Sala Balowa (media- akredytacja)
Godz. 18.00 Uroczysta polowa msza święta
plac Krasińskich, przy pomniku Powstania Warszawskiego (media - akredytacja/pool)
Godz. 19.00 Apel Poległych
plac Krasińskich, przy pomniku Powstania Warszawskiego (media - akredytacja/pool)
Godz. 20.00 Widowisko „Śpiew Murów” scenariusz i reżyseria Jerzy Bielunas
plac Krasińskich, przy pomniku Powstania Warszawskiego
1 SIERPNIA • PIĄTEK
Godz. 09.00 Składanie kwiatów przy tablicy upamiętniającej
podpisanie przez płk. Antoniego Chruściela „Montera”, dowódcy Okręgu
Warszawskiego Armii Krajowej rozkazu rozpoczęcia Powstania Warszawskiegoplac Krasińskich, przy pomniku Powstania Warszawskiego
1 SIERPNIA • PIĄTEK
ul. Filtrowa 68, (dawna siedziba konspiracyjnej kwatery okręgu warszawskiego AK)
Godz. 10.00 Uroczystości przy pomniku „Mokotów Walczący – 1944” park im. generała Gustawa Orlicz-Dreszera
„Marsz Mokotowa” – przemarsz ul. Puławską do ul. Dworkowej
Godz. 11.30 Uroczystość posadzenia Drzewa Pamięci dla uczczenia 70. rocznicy Powstania Warszawskiego
Ogród Saski (media - akredytacja/pool)
Godz. 12.00 Uroczysta zmiana posterunku honorowego przed Grobem Nieznanego Żołnierza; Składanie wieńców
plac marszałka Józefa Piłsudskiego (media - akredytacja)
Godz. 13.30 Uroczystość złożenia kwiatów pod Pomnikiem gen. Stefana Roweckiego „Grota”
u zbiegu ul. F. Chopina i Al. Ujazdowskich
Godz. 14.00 Uroczystości przy pomniku Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej
ul. Wiejska (media - akredytacja)
Godz. 16.00 – 16.45 Składanie kwiatów przy grobie gen. Antoniego Chruściela „Montera”
Cmentarz Wojskowy na Powązkach (kw. d 18, rz. l 01, gr.1)
Godz. 17.00 Godzina „W”– Oddanie Hołdu Powstańcom
pomnik „Gloria Victis", Cmentarz Wojskowy na Powązkach (media - akredytacja/pool)
Godz. 19.30 Uroczystość złożenia
wieńców przy pomniku „Polegli – Niepokonani”; Modlitwa ekumeniczna; Po
uroczystościach msza święta polowa.
Cmentarz Powstańców Warszawy na Woli (media - akredytacja/pool)
Godz. 21.00 Uroczystości na Kopcu Powstania Warszawskiego – rozpalenie Ogniska PamięciCmentarz Powstańców Warszawy na Woli (media - akredytacja/pool)
ul. Bartycka (media - akredytacja)
5 SIERPNIA • WTOREK
Godz. 18.00 Uroczystość w hołdzie ludności cywilnej Woli przy pomniku Pamięci 50 Tysięcy Mieszkańców Woli Zamordowanych przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego 1944
Skwer Pamięci w rozwidleniu ul. Leszno i al. Solidarności (media - akredytacja)
2 PAŹDZIERNIKA • CZWARTEK
Godz. 18.00 Zgaszenie ognia na Kopcu Powstania Warszawskiego – zakończenie obchodów 70. rocznicy Powstania Warszawskiego
ul. Bartycka (media - akredytacja)
A po więcej szczegółów dot. m.in.obchodów poszczególnych dzielnic zapraszam na stronę:
http://powstanie44.um.warszawa.pl/uroczystosci-dzielnicowe-2013
Pozdrawiam!
Justyna
czwartek, 12 czerwca 2014
Jak wyjęte z dawnych czasów... ul. Chyrowska i Borzymowska
Witajcie!
Powiedziałby ktoś, że to... Warszawa? Dzisiaj zauważyłam tak wielką różnicę przy porównaniu atmosfery starego Targówka z nowym - że odniosłam wrażenie, jakby to były zupełnie dwa różne światy. Postanowiłam pokazać Wam klimat starych uliczek. Patrząc i przechadzając się po tych rejonach czujemy, jak gdyby był to początek XX wieku a nie 2014 rok :-) Polecam każdemu, by przeszedł się w te miejsca jeśli tylko będzie miał możliwość.
ulica Chyrowska - stara przedwojenna kamieniczka
ulica Chyrowska - okolica powyższej kamienicy wybrukowana kocimi łbami pod koniec XIX w.
ulica Borzymowska - przedwojenne zabudowanie z ogródeczkiem i gankiem
ulica Borzymowska - nie zabrakło tu drewnianego płotka :-) Po drugiej stronie ulicy stoi już nowoczesny budynek...
Piękne, prawda? Najcenniejsze miejsca to te, które może widzimy już po raz ostatni bo nieubłaganie, po kolei pójdą na zniszczenie a na to miejsce wskoczą apartamentowi i supermarketowi następcy. No cóż... Życie! :)
Powiedziałby ktoś, że to... Warszawa? Dzisiaj zauważyłam tak wielką różnicę przy porównaniu atmosfery starego Targówka z nowym - że odniosłam wrażenie, jakby to były zupełnie dwa różne światy. Postanowiłam pokazać Wam klimat starych uliczek. Patrząc i przechadzając się po tych rejonach czujemy, jak gdyby był to początek XX wieku a nie 2014 rok :-) Polecam każdemu, by przeszedł się w te miejsca jeśli tylko będzie miał możliwość.
ulica Chyrowska - stara przedwojenna kamieniczka
ulica Chyrowska - okolica powyższej kamienicy wybrukowana kocimi łbami pod koniec XIX w.
ulica Borzymowska - przedwojenne zabudowanie z ogródeczkiem i gankiem
ulica Borzymowska - nie zabrakło tu drewnianego płotka :-) Po drugiej stronie ulicy stoi już nowoczesny budynek...
Piękne, prawda? Najcenniejsze miejsca to te, które może widzimy już po raz ostatni bo nieubłaganie, po kolei pójdą na zniszczenie a na to miejsce wskoczą apartamentowi i supermarketowi następcy. No cóż... Życie! :)
poniedziałek, 12 maja 2014
,,Niezatarte ślady Getta Warszawskiego..."
Cześć!
Wpadła mi w ręce wspaniała książka - album ,,Niezatarte ślady Getta Warszawskiego 1943" pana Jana Jagielskiego (którego bardzo cenię). Na wspaniałych fotografiach ukazane są miejsca z Getta Warszawskiego za okupacji jak i dla porównania - co w danym miejscu znajduje się obecnie. Zdjęcia są poruszające, robią ogromne wrażenie... Cytaty naocznych świadków okupacji w Getcie - dopełniają całości i widnieją w języku polskim jak i angielskim. Wspaniała propozycja dla miłośników historii oraz dla każdego, kto choć odrobinę chce zagłębić się w stare dzieje Warszawy i zobaczyć, co obecnie mieści się na terenie dawnego Getta.
Fotografie czasami zapierają dech... sami oceńcie.
Polecam również stronę, na której pod każdą literą alfabetu znajdziemy spis żydowskich miejsc historycznych w Warszawie wraz ze zdjęciami porównawczymi. http://zmh.um.warszawa.pl/b.htm
Wpadła mi w ręce wspaniała książka - album ,,Niezatarte ślady Getta Warszawskiego 1943" pana Jana Jagielskiego (którego bardzo cenię). Na wspaniałych fotografiach ukazane są miejsca z Getta Warszawskiego za okupacji jak i dla porównania - co w danym miejscu znajduje się obecnie. Zdjęcia są poruszające, robią ogromne wrażenie... Cytaty naocznych świadków okupacji w Getcie - dopełniają całości i widnieją w języku polskim jak i angielskim. Wspaniała propozycja dla miłośników historii oraz dla każdego, kto choć odrobinę chce zagłębić się w stare dzieje Warszawy i zobaczyć, co obecnie mieści się na terenie dawnego Getta.
Fotografie czasami zapierają dech... sami oceńcie.
Polecam również stronę, na której pod każdą literą alfabetu znajdziemy spis żydowskich miejsc historycznych w Warszawie wraz ze zdjęciami porównawczymi. http://zmh.um.warszawa.pl/b.htm
piątek, 2 maja 2014
Oszmiańska 9 – punkt sanitarno-opatrunkowy
Witajcie!
Zagadkowa wieżyczka na ul. Oszmiańskiej 9 zastanowiła mnie na tyle, bym dowiedziała się więcej na temat całego budynku, w którym obecnie mieści się drukarnia.
Wbrew pozorom internet nie obfituje w dużą ilość informacji na ten temat, ale zbierając wszystkie informacje w całość - nieco można się dowiedzieć. Wg książki „Na Targówku kamienie mówią...”(2008, s. 52-53) w dniach 1-4 sierpnia 1944 r., przy ul. Oszmiańskiej 9, mieścił się punkt sanitarno-opatrunkowy II Rejonu AK „Targówek. Wg wiedzy internautów na forach - ,,wieża to fragment zabudowań mieszczących kotłownię i wytwornicę pary technologicznej" opisują ją jako - ,,typowy przykład budownictwa przemysłowego typu Rohbau inspirowanego architekturą romańską lub gotycką. Przykładów takiej architektury można znaleźć w Warszawie jeszcze wiele, np. na Woli, no i oczywiście na Pradze (Rektyfikacja na Ząbkowskiej, zabudowania na Szwedzkiej, dawna Zbrojownia na Stalowej)." Cały obiekt zaś w 1930 r. należał do Stefana Katelbacha i początkowo była tam fabryka wyrobów drzewnych, w której produkowano szpule dla przemysłu włókienniczego.
Obecnie właścicielem wieży jest Miasto Stołeczne Warszawa, ale obiekt ma niestabilną sytuację (http://www.targowek.info/2012/01/tajemnicza-wieza-ledwo-stoi/)
Historia drukarni i wieżyczki nie jest do końca jasna i odkryta, czekam niecierpliwie na więcej informacji - jeśli ktoś coś więcej wie, zapraszam do komentowania i podzielenia się wiedzą :)
zdjęcie mojego autorstwa :)
źródło: http://forum.gazeta.pl/forum/w,437,89951007,,Oszmianska_9_po_raz_kolejny.html?v=2
Zagadkowa wieżyczka na ul. Oszmiańskiej 9 zastanowiła mnie na tyle, bym dowiedziała się więcej na temat całego budynku, w którym obecnie mieści się drukarnia.
Wbrew pozorom internet nie obfituje w dużą ilość informacji na ten temat, ale zbierając wszystkie informacje w całość - nieco można się dowiedzieć. Wg książki „Na Targówku kamienie mówią...”(2008, s. 52-53) w dniach 1-4 sierpnia 1944 r., przy ul. Oszmiańskiej 9, mieścił się punkt sanitarno-opatrunkowy II Rejonu AK „Targówek. Wg wiedzy internautów na forach - ,,wieża to fragment zabudowań mieszczących kotłownię i wytwornicę pary technologicznej" opisują ją jako - ,,typowy przykład budownictwa przemysłowego typu Rohbau inspirowanego architekturą romańską lub gotycką. Przykładów takiej architektury można znaleźć w Warszawie jeszcze wiele, np. na Woli, no i oczywiście na Pradze (Rektyfikacja na Ząbkowskiej, zabudowania na Szwedzkiej, dawna Zbrojownia na Stalowej)." Cały obiekt zaś w 1930 r. należał do Stefana Katelbacha i początkowo była tam fabryka wyrobów drzewnych, w której produkowano szpule dla przemysłu włókienniczego.
Obecnie właścicielem wieży jest Miasto Stołeczne Warszawa, ale obiekt ma niestabilną sytuację (http://www.targowek.info/2012/01/tajemnicza-wieza-ledwo-stoi/)
Historia drukarni i wieżyczki nie jest do końca jasna i odkryta, czekam niecierpliwie na więcej informacji - jeśli ktoś coś więcej wie, zapraszam do komentowania i podzielenia się wiedzą :)
zdjęcie mojego autorstwa :)
źródło: http://forum.gazeta.pl/forum/w,437,89951007,,Oszmianska_9_po_raz_kolejny.html?v=2
środa, 16 kwietnia 2014
Wielkanoc za okupacji - wspomnienia
Witajcie serdecznie moi Drodzy :-)
Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy, warto napomknąć - choćby w niewielkim zakresie - jakie wspomnienia mają ludzie pamiętający jeszcze Wielkanoc za okupacji. Jest to temat niezwykle ciekawy. Interesujące jest jak ową atmosferę odbierali oni w owych latach, gdy wszystko było przyćmione szarą mgłą okupacji.
Czy mimo wszystko dawali radę przezwyciężyć przygnębiające myśli? Czy może właśnie z okazji Świąt wlewali w serca jeszcze więcej nadziei? Przyjrzyjmy się kilku wartościowym wspomnieniom...
WIELKANOC OCZAMI DZIECKA
Wspomnienia Pana Ryszarda Kmity
,,Mam mało skojarzeń z okupacyjną Wielkanocą. Nie zdawałem sobie jeszcze sprawy ze znaczenia tego święta. Pamiętam jednak, że w Wielką Niedzielę budzono mnie wcześnie rano i cała nasze trójka klękała przy łóżku i razem z Babcią odmawialiśmy różaniec. Zresztą różaniec był w naszym domu odmawiany bardzo często, ale w tym dniu w sposób szczególny.
I na Wielkanoc było jakieś ciasto i lepszy obiad. Babcia bardzo surowo przestrzegała odpowiedniego jedzenia w okresie Wielkiego Postu, więc w Wielką Niedzielę jedzenie nawet u nas było bardziej obfitsze.
I przypominam sobie tak zwany „lany poniedziałek”, kiedy w nas, dzieci, wstępowała jakaś wielka radość z tego, że możemy kogoś oblewać wodą tak zupełnie bezkarnie. Starsi chłopcy mieli do tego przygotowane takie dość duże drewniane sikawki, z których strumień wody dokładnie padał w wycelowaną osobę. Zazdrościłem im tych sikawek i zawsze też chciałem taką mieć. Inni chlustali się wodą wprost z wiaderka. Był śmiech, wrzask oblanych i radość oblewających, mimo straszliwej wokół okupacji. Polacy jednak utrzymywali tradycję. Nie wiem, czy nasi okupanci również oblewali się wodą w ten wielkanocny poniedziałek…
A później było już ciepło… Choć jeszcze śnieg całkowicie się nie stopił, to w ogródku Łacińskich już wychodziły zielone liście irysów…"
źródło: http://www.osjakow.info/historia/osjakow-w-czasie-wojny-oczami-dziecka/100-wielkanoc-wielkanoc.html
WSPOMNIENIE Z KSIĘDZEM WYSZYŃSKIM W KOZŁÓWCE
Wspomnienia Pani Moniki Znamierowskiej - Kozik
,,Szczególnie uroczyście sprawował ksiądz Wyszyński msze świąteczne, a zwłaszcza przedwielkanocną liturgię triduum paschalnego łącznie z umywaniem stóp ludziom ze wsi. Na nabożeństwo do kaplicy pałacowej przychodzili bowiem mieszkańcy Kozłówki i pobliskich Siedlisk”.
We wspomnieniach brata Moniki, Krzysztofa Znamierowskiego, okres wielkanocnej posługi kapłańskiej księdza Wyszyńskiego przedstawia się następująco:
„Ksiądz Wyszyński przestrzegał bardzo przepisów i zaleceń liturgii. Wielkanoc 1941 roku. W Wielki Piątek, w głębokim milczeniu, przed ołtarzem kaplicy leży krzyżem ksiądz Wyszyński, a obok niego trzej chłopcy – ministranci – Adam, Piotr, Krzysztof. Leżymy długo, każdy z nas pogrążony we własnych myślach. (…) Jakże trudne były spowiedzi u księdza Wyszyńskiego! W zakrystii, bez konfesjonału, bez litościwej kratki oddzielającej penitenta od spowiednika, ukrywającej zmieszanie, konfuzję, a czasem wstyd."
źródło: http://www.muzeumzamoyskich.pl/siedemdziesieciolecie
Dodatkowo poniżej zamieszczam co prawda przedwojenne, ale tak przepiękne i obfitujące w szczegóły wspomnienia, że nie mogłam się powstrzymać. :)
PRZEDWOJENNE WSPOMNIENIE - ZWYCZAJE WIELKANOCNE
Wspomnienia Pani Marianny Kucharskiej
,,Ojciec pojechał zrobić lniany olej, używany do kraszenia i smażenia potraw. Przez cały post nie jedzono drobiu oraz innego mięsa.W Wielki Piątek post był ściśle przestrzegany - żeby się nie objadać , gdyż każdy bał się grzechu. Na dwa tygodnie przed świętami bieliło się domostwa , porządkowało w domu ,chyba nie było takiego domu żeby na święta nie bielono. Pamiętam od dziecka na Wielkanocne Święta było ciepło. Ubrania nosiliśmy już letnie : Białe skarpetki i sandałki , część dzieci chodziła już boso. Moi rodzice nam jeszcze nie pozwalali chodzić boso. Gotowaliśmy już w letniej kuchni. Drzewa owocowe kwitły. Zaczęto wyganiać krowy na pastwiska. Przed Świętami robiono wyroby , wędzonki. Część mięsa solono i układano w małej beczułce na potrzeby kuchni. Mama gotowała galaretę (wszyscy lubili). Ojciec wędził kiełbasy , szynki. Wykopał w ziemi dół , zrobił w tym palenisko i ustawił nad tym to co było do wędzenia , naszykował liściastego drzewa i pilnował tak długo aż się uwędziło , a następnie wieszał nad chlebowym piecem. Od Wielkiej Środy mama wzięła się za pieczenie. Zaczynała od pieczenia chleba , czwartek i piątek piekła placki , były to zwykle drożdżowe z makiem , pieróg z kapustą i jaglaną kaszą , przekładaniec z serem. Pisanki - mama robiła różne wzory woskiem , następnie zagotowała łuski z cebuli i w tę wodę ułożyła , żeby je zabarwić.W niektórych domach , gospodynie podtrzymują tę tradycję , nie używając chemicznie preparowanych barwników. Ze święconką chodził ojciec , ja byłam za mała. Dopiero gdy miałam 7 lat to szłam do Wrzelowca , jak na mój wiek to było dość daleko. Mama nakładła do święcenia więcej niż obecnie , ale jakoś sobie poradziłam. Kazała mi usiąść sobie w drodze powrotnej i pojeść. W Wielką Niedziele na śniadanie jedliśmy ukiszony żurek z tej mąki co się piekło chleb , kroiło się do niego – kiełbasę , szynkę , jajka i chrzan własnego wyrobu. W pierwszy dzień Świąt nie gotowaliśmy obiadu , poszliśmy do kościoła. W dyngusa to bardzo lali wodą , ludzie wychodzili z kościoła to straż nastawiła sikawkę i po ludziach , teraz byłoby to nie możliwe , bo jest za zimno. Panna jak by nie była oblana porządnie , to by znaczyło że nie ma powodzenia."
źródło: http://mariannakucharska.bloog.pl/id,333903572,title,ZWYCZAJE-WIELKANOCNE,index.html
Moi Drodzy - z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych życzę Wam po prostu - szczęścia :) Smacznego jajka!
Z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy, warto napomknąć - choćby w niewielkim zakresie - jakie wspomnienia mają ludzie pamiętający jeszcze Wielkanoc za okupacji. Jest to temat niezwykle ciekawy. Interesujące jest jak ową atmosferę odbierali oni w owych latach, gdy wszystko było przyćmione szarą mgłą okupacji.
Czy mimo wszystko dawali radę przezwyciężyć przygnębiające myśli? Czy może właśnie z okazji Świąt wlewali w serca jeszcze więcej nadziei? Przyjrzyjmy się kilku wartościowym wspomnieniom...
WIELKANOC OCZAMI DZIECKA
Wspomnienia Pana Ryszarda Kmity
,,Mam mało skojarzeń z okupacyjną Wielkanocą. Nie zdawałem sobie jeszcze sprawy ze znaczenia tego święta. Pamiętam jednak, że w Wielką Niedzielę budzono mnie wcześnie rano i cała nasze trójka klękała przy łóżku i razem z Babcią odmawialiśmy różaniec. Zresztą różaniec był w naszym domu odmawiany bardzo często, ale w tym dniu w sposób szczególny.
I na Wielkanoc było jakieś ciasto i lepszy obiad. Babcia bardzo surowo przestrzegała odpowiedniego jedzenia w okresie Wielkiego Postu, więc w Wielką Niedzielę jedzenie nawet u nas było bardziej obfitsze.
I przypominam sobie tak zwany „lany poniedziałek”, kiedy w nas, dzieci, wstępowała jakaś wielka radość z tego, że możemy kogoś oblewać wodą tak zupełnie bezkarnie. Starsi chłopcy mieli do tego przygotowane takie dość duże drewniane sikawki, z których strumień wody dokładnie padał w wycelowaną osobę. Zazdrościłem im tych sikawek i zawsze też chciałem taką mieć. Inni chlustali się wodą wprost z wiaderka. Był śmiech, wrzask oblanych i radość oblewających, mimo straszliwej wokół okupacji. Polacy jednak utrzymywali tradycję. Nie wiem, czy nasi okupanci również oblewali się wodą w ten wielkanocny poniedziałek…
A później było już ciepło… Choć jeszcze śnieg całkowicie się nie stopił, to w ogródku Łacińskich już wychodziły zielone liście irysów…"
źródło: http://www.osjakow.info/historia/osjakow-w-czasie-wojny-oczami-dziecka/100-wielkanoc-wielkanoc.html
WSPOMNIENIE Z KSIĘDZEM WYSZYŃSKIM W KOZŁÓWCE
Wspomnienia Pani Moniki Znamierowskiej - Kozik
,,Szczególnie uroczyście sprawował ksiądz Wyszyński msze świąteczne, a zwłaszcza przedwielkanocną liturgię triduum paschalnego łącznie z umywaniem stóp ludziom ze wsi. Na nabożeństwo do kaplicy pałacowej przychodzili bowiem mieszkańcy Kozłówki i pobliskich Siedlisk”.
We wspomnieniach brata Moniki, Krzysztofa Znamierowskiego, okres wielkanocnej posługi kapłańskiej księdza Wyszyńskiego przedstawia się następująco:
„Ksiądz Wyszyński przestrzegał bardzo przepisów i zaleceń liturgii. Wielkanoc 1941 roku. W Wielki Piątek, w głębokim milczeniu, przed ołtarzem kaplicy leży krzyżem ksiądz Wyszyński, a obok niego trzej chłopcy – ministranci – Adam, Piotr, Krzysztof. Leżymy długo, każdy z nas pogrążony we własnych myślach. (…) Jakże trudne były spowiedzi u księdza Wyszyńskiego! W zakrystii, bez konfesjonału, bez litościwej kratki oddzielającej penitenta od spowiednika, ukrywającej zmieszanie, konfuzję, a czasem wstyd."
źródło: http://www.muzeumzamoyskich.pl/siedemdziesieciolecie
Dodatkowo poniżej zamieszczam co prawda przedwojenne, ale tak przepiękne i obfitujące w szczegóły wspomnienia, że nie mogłam się powstrzymać. :)
PRZEDWOJENNE WSPOMNIENIE - ZWYCZAJE WIELKANOCNE
Wspomnienia Pani Marianny Kucharskiej
,,Ojciec pojechał zrobić lniany olej, używany do kraszenia i smażenia potraw. Przez cały post nie jedzono drobiu oraz innego mięsa.W Wielki Piątek post był ściśle przestrzegany - żeby się nie objadać , gdyż każdy bał się grzechu. Na dwa tygodnie przed świętami bieliło się domostwa , porządkowało w domu ,chyba nie było takiego domu żeby na święta nie bielono. Pamiętam od dziecka na Wielkanocne Święta było ciepło. Ubrania nosiliśmy już letnie : Białe skarpetki i sandałki , część dzieci chodziła już boso. Moi rodzice nam jeszcze nie pozwalali chodzić boso. Gotowaliśmy już w letniej kuchni. Drzewa owocowe kwitły. Zaczęto wyganiać krowy na pastwiska. Przed Świętami robiono wyroby , wędzonki. Część mięsa solono i układano w małej beczułce na potrzeby kuchni. Mama gotowała galaretę (wszyscy lubili). Ojciec wędził kiełbasy , szynki. Wykopał w ziemi dół , zrobił w tym palenisko i ustawił nad tym to co było do wędzenia , naszykował liściastego drzewa i pilnował tak długo aż się uwędziło , a następnie wieszał nad chlebowym piecem. Od Wielkiej Środy mama wzięła się za pieczenie. Zaczynała od pieczenia chleba , czwartek i piątek piekła placki , były to zwykle drożdżowe z makiem , pieróg z kapustą i jaglaną kaszą , przekładaniec z serem. Pisanki - mama robiła różne wzory woskiem , następnie zagotowała łuski z cebuli i w tę wodę ułożyła , żeby je zabarwić.W niektórych domach , gospodynie podtrzymują tę tradycję , nie używając chemicznie preparowanych barwników. Ze święconką chodził ojciec , ja byłam za mała. Dopiero gdy miałam 7 lat to szłam do Wrzelowca , jak na mój wiek to było dość daleko. Mama nakładła do święcenia więcej niż obecnie , ale jakoś sobie poradziłam. Kazała mi usiąść sobie w drodze powrotnej i pojeść. W Wielką Niedziele na śniadanie jedliśmy ukiszony żurek z tej mąki co się piekło chleb , kroiło się do niego – kiełbasę , szynkę , jajka i chrzan własnego wyrobu. W pierwszy dzień Świąt nie gotowaliśmy obiadu , poszliśmy do kościoła. W dyngusa to bardzo lali wodą , ludzie wychodzili z kościoła to straż nastawiła sikawkę i po ludziach , teraz byłoby to nie możliwe , bo jest za zimno. Panna jak by nie była oblana porządnie , to by znaczyło że nie ma powodzenia."
źródło: http://mariannakucharska.bloog.pl/id,333903572,title,ZWYCZAJE-WIELKANOCNE,index.html
Moi Drodzy - z okazji nadchodzących Świąt Wielkanocnych życzę Wam po prostu - szczęścia :) Smacznego jajka!
Subskrybuj:
Posty (Atom)















































